Rankingi Valencia CF – od świetności do kryzysu
Valencia CF to nazwa, która jeszcze dwie dekady temu budziła respekt w całej Europie. Klub z Mestalli dwukrotnie grał w finale Ligi Mistrzów, zdobywał mistrzostwa Hiszpanii i był wymieniany obok największych. Dziś? Valencia walczy o przetrwanie w La Liga, zajmując 19. miejsce w tabeli i balansując na krawędzi spadku. Historia tego upadku to lekcja tego, jak szybko można zmarnować wielkie dziedzictwo.
Ranking Valencia CF w europejskiej hierarchii piłkarskiej spadł dramatycznie. Klub, który jeszcze na początku XXI wieku konkurował z Realem Madryt i Barceloną, dziś nie może myśleć o europejskich pucharach – po prostu stara się nie spaść do Segunda División.
Złote lata – gdy Valencia rządziła Hiszpanią
Valencia ma na koncie siedem tytułów La Liga, osiem Pucharów Króla, jeden Puchar UEFA, jeden Puchar Zdobywców Pucharów, dwa Superpuchary UEFA i jeden Puchar Intertoto. Klub dotarł również do dwóch finałów Ligi Mistrzów z rzędu w latach 2000 i 2001. To nie są statystyki przeciętnego zespołu – to dorobek europejskiej potęgi.
Prawdziwa dominacja przyszła na przełomie tysiącleci. W latach 1999-2004 Valencia zdobyła dwa tytuły La Liga, Puchar UEFA, Puchar Króla i Superpuchar UEFA – łącznie pięć trofeów pierwszej kategorii. To był okres, gdy IFFHS nazwała Valencię najlepszym klubem świata w 2004 roku.
W sezonie 2003/04 Valencia zgromadziła 77 punktów z 23 zwycięstw – więcej niż którykolwiek inny zespół – i była najlepszym strzelcem z 71 golami przy zaledwie 27 straconych
Sezon 2001/02 to szczególna data w historii klubu. Wczesny gol Roberto Ayali i kolejny tuż przed przerwą od Fábio Aurélio zapewniły Valencii piąty tytuł La Liga, 31 lat po poprzednim triumfie. Pod wodzą Rafaela Beníteza zespół grał widowiskową piłkę, a Mestalla była twierdzą.
Pierwsze tytuły i budowanie marki
Historia sukcesów Valencii sięga znacznie wcześniej. Klub założony w 1919 roku gra na Mestalli od 1923 roku w obiekcie mieszczącym 49 430 widzów. Pierwsze wielkie osiągnięcia przyszły po wojnie domowej.
W sezonie 1941-42 Valencia zdobyła swój pierwszy tytuł La Liga, choć wówczas Puchar Króla był bardziej prestiżowy. Klub utrzymał konsekwencję, zdobywając mistrzostwo ponownie w sezonach 1943-44 i 1946-47, kończąc dekadę z trzema tytułami La Liga i dwoma Pucharami Króla.
| Okres | Tytuły La Liga | Puchary Króla | Trofea europejskie |
|---|---|---|---|
| 1941-1949 | 3 | 2 | 0 |
| 1970-1980 | 1 | 2 | 2 (Puchary Miast Targowych, Puchar Zdobywców Pucharów) |
| 1999-2008 | 2 | 2 | 3 (Puchar UEFA, 2x Superpuchar UEFA) |
| 2019 | 0 | 1 | 0 |
Era Di Stéfano i powrót do gry
Po latach sukcesów pucharowych klub musiał czekać na przyjście Alfredo Di Stéfano, by zdobyć czwarty tytuł La Liga. Przyszedł on w 1970 roku, w pierwszym roku kadencji Di Stéfano jako menedżera. Legendarny argentyński piłkarz i trener poprowadził również zespół do pierwszego i jedynego tytułu Pucharu Zdobywców Pucharów w 1980 roku.
Ranking Valencia CF w hierarchii hiszpańskiej piłki
W wiecznej tabeli La Liga Valencia zajmuje trzecie miejsce za Realem Madryt i FC Barceloną. Pod względem trofeów kontynentalnych Valencia jest ponownie trzecia, a te trzy kluby to jedyne hiszpańskie drużyny, które zdobyły pięć lub więcej trofeów kontynentalnych.
Przez wiele lat byli uważani za „czwarty klub” Hiszpanii, ale przepaść między Los Ches a pierwszą trójką – Realem Madryt, Barceloną i Atlético – znacznie się powiększyła. To już nie jest rywalizacja o tytuły. To walka o godne miejsce w tabeli.
Valencia to trzeci najpopularniejszy klub w Hiszpanii, zaraz za niedoścignionym Realem Madryt i Barceloną, z ponad 50 000 posiadaczy karnetów. Baza fanów pozostała lojalna, mimo że pozycja Valencii w rankingach klubów europejskich drastycznie spadła.
Początek upadku – kryzys finansowy 2008
Wszystko zaczęło się walić po 2008 roku. Klub popadł w poważne kłopoty z powodu serii złych decyzji finansowych i kryzysu finansowego z 2008 roku. Nigdy nie zdołał się otrząsnąć i dlatego został sprzedany inwestorowi Peterowi Limowi.
Wielki plan właściciela Solera zakładał budowę nowego stadionu i ośrodka treningowego, finansowanych ze sprzedaży i przekształcenia istniejącego terenu stadionu. Byli jednak uzależnieni od siły rynków mieszkaniowego i budowlanego. Wraz z kryzysem ekonomicznym te dwa sektory były jednymi z najgorzej dotkniętych w hiszpańskiej gospodarce. Klub został z dwoma stadionami i dwoma ośrodkami treningowymi: jednym, którego nie mogli sprzedać, i jednym, którego nie mogli zbudować.
Długi przekraczały 450 milionów euro, budowa nowego stadionu została wstrzymana, a klub był zmuszony sprzedawać gwiazdy tylko po to, by utrzymać się na powierzchni
Klub ma niedokończony nowy stadion oddalony o około pięć kilometrów od kultowej Mestalli. Nou Mestalla stoi nieużywana od ponad 15 lat, w pewien sposób symbolizując poważne problemy, jakie Hiszpania miała podczas kryzysu finansowego 2008-2010. Dopiero niedawny program refinansowania o wartości 186 milionów euro pozwoli im wreszcie ruszyć do przodu, a 10 stycznia 2025 roku doniesiono, że budowa Nou Mestalla została wznowiona i ma zostać ukończona przed sezonem 2027-28.
Era Petera Lim – od nadziei do rozczarowania
W maju 2014 roku singapurski biznesmen Peter Lim został wyznaczony przez Fundación Valencia CF jako nabywca 70,4% udziałów klubu. Po miesiącach negocjacji między Limem a Bankią (głównym wierzycielem klubu) osiągnięto porozumienie w sierpniu 2014.
W 2014 roku przyjście Lima było postrzegane jako promyk nadziei dla fanów Valencii. Singapurski miliarder kupił 70% udziałów w klubie, a kibice marzyli o lepszej przyszłości. Początkowo wyglądało nieźle.
Na wczesnym etapie przejęcia sprawy wydawały się iść w górę, klub wielokrotnie kwalifikował się do Ligi Mistrzów. Pod kierownictwem menedżera Marcelino zespół zajął czwarte miejsce w La Liga w dwóch kolejnych sezonach 2017/18 i 2018/19, a nawet dotarł do półfinału Ligi Europy w 2019 roku oraz zdobył Puchar Króla w tym samym roku. Szczyt tych obchodów przyszedł 25 maja 2019 roku, gdy Valencia zdobyła finał Pucharu Króla przeciwko FC Barcelonie.
Ale to był łabędzi śpiew. Po tym Marcelino został zwolniony przez samego Petera Lima, a klub znalazł się w spirali spadkowej, zmuszony przez właściciela do sprzedaży zawodników takich jak Carlos Soler, Ferran Torres czy legenda klubu Dani Parejo, mogąc zastąpić ich tylko tanimi transferami lub wychowankami akademii.
Rankingi i pozycja Valencii w ostatnich sezonach
W ostatnich latach utrzymanie się z dala od strefy spadkowej było często priorytetem. W sezonie 2023-24 zajęli dziewiąte miejsce – pozycję, którą osiągnęli w trzech z ostatnich pięciu sezonów – ale w 2023 roku zakończyli na 16. miejscu, zaledwie dwa punkty od spadku.
| Sezon | Pozycja końcowa | Punkty | Uwagi |
|---|---|---|---|
| 2019/20 | 9. | 53 | Ostatni sezon w europejskich pucharach |
| 2020/21 | 13. | 43 | Spadek formy |
| 2021/22 | 9. | 48 | Lekka poprawa |
| 2022/23 | 16. | 42 | 2 punkty od spadku |
| 2023/24 | 9. | 49 | Przegrali ostatnie 7 meczów |
| 2024/25 | 19. (luty 2025) | – | Strefa spadkowa |
Było ostrzeżenie, gdy przegrali ostatnie siedem meczów w sezonie 2023-24, a w tym roku nic nie poszło dobrze. Nie grali w Europie od 2019-20, kiedy dotarli do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Sezon 2024/25 – walka o przetrwanie
23 grudnia 2024 roku, po osiągnięciu zaledwie dwóch zwycięstw w sezonie, Baraja został zwolniony. Następnego dnia były zawodnik młodzieżówki Valencii Carlos Corberán podpisał 3-letni kontrakt, stając się nowym trenerem. Był to już 10. menedżer klubu w ciągu 10 lat.
Valencia została rozgromiona 7-1 przez Barcelonę w swoim ostatnim meczu ligowym. Zajmują 19. miejsce w tabeli i są cztery punkty od bezpiecznej pozycji. Ich bilans jest słaby, szczególnie na wyjazdach, gdzie nie wygrali żadnego meczu i strzelili zaledwie sześć goli w 11 spotkaniach.
Po druzgocącej porażce 3-2 u siebie z Las Palmas klub spadł na dno La Ligi, zbierając zaledwie sześć punktów z pierwszych dziesięciu meczów. Sytuacja wywołała oburzenie wśród fanów, z których wielu obwinia właściciela klubu Petera Lima za spadek wyników i niestabilność finansową.
Protesty kibiców
Frustracja własnością Lima osiągnęła punkt wrzenia po porażce z Las Palmas, gdy ponad 2000 fanów zebrało się przed stadionem Mestalla, aby protestować. Trzymając transparenty z napisem „#Limgohome” i skandując hasła takie jak „Lim to dyktator”, kibice wyrażali swój gniew na złe zarządzanie klubem.
Fani obwiniają Lima za sprzedaż najlepszych zawodników bez reinwestowania w skład, pozostawiając drużynę bezbronną i uzależnioną od niedoświadczonej młodzieży
Ranking Valencia w kontekście europejskim – dramatyczny spadek
Pozycja Valencii w rankingach klubowych UEFA to smutna lektura. Klub, który regularnie grał w Lidze Mistrzów na początku XXI wieku, dziś nie ma nawet punktów z europejskich rozgrywek. Ranking Valencia CF w europejskiej hierarchii spadł z top 10 w latach 2000-2005 do miejsca poza pierwszą setką.
Klub wielkości Valencii potrzebuje finansowego impulsu z regularnej gry w europejskich pucharach, aby utrzymać pewien poziom konkurencyjności. Bez tego spirala spadkowa tylko się pogłębia – brak pieniędzy z UEFA oznacza gorsze transfery, co prowadzi do gorszych wyników, co eliminuje z europejskich pucharów.
Akademia – ostatnia nadzieja
Jednym z nielicznych jasnych punktów pozostaje akademia młodzieżowa. Akademia klubu, znana jako „Academia VCF”, pozostaje jedną z najbardziej produktywnych w Hiszpanii, wychowując talenty takie jak Carlos Soler i José Gayà.
Produkty akademii to zawodnicy tacy jak Miguel Tendillo, Ricardo Arias, Fernando Gómez, Andrés Palop, Javier Farinos, Raúl Albiol, David Albelda, Vicente Rodríguez, Gaizka Mendieta i David Silva. To imponująca lista, pokazująca, że Valencia wciąż potrafi produkować talenty.
Problem? Są zmuszani sprzedawać tych zawodników, zanim osiągną pełną dojrzałość w barwach klubu. Ferran Torres trafił do Manchesteru City, Carlos Soler do PSG – lista można ciągnąć.
Legendarni zawodnicy w historii klubu
Pięciu byłych członków klubu zostało wprowadzonych do Międzynarodowej Galerii Sław FIFA, projektu poświęconego zachowaniu pamięci o ważnych postaciach w historii piłki nożnej. Są to Alfredo Di Stéfano, Mario Alberto Kempes, Romário, Jorge Valdano i Didier Deschamps.
Najwięcej meczów rozegrali: Fernando (554), Arias (518), David Albelda (485), Miguel Ángel Angulo (430). Najwięcej goli strzelili: Mundo (206), Waldo (158), Mario Kempes (146), Fernando (143).
- Mario Kempes – argentyński snajper, dwukrotny zdobywca Pichichi (1977, 1978)
- Santiago Cañizares – legendarny bramkarz, trzykrotny zdobywca Trofeo Zamora
- David Villa – najlepszy hiszpański napastnik swojego pokolenia, mistrz świata 2010
- David Silva – wychowanek akademii, gwiazda reprezentacji Hiszpanii
- Gaizka Mendieta – ikona lat 90. i wczesnych 2000.
Przyszłość – czy Valencia może się podnieść?
Fani nadal mają niewiele czasu dla właściciela Petera Lima, mimo że pożyczył im więcej pieniędzy w 2023-24. Jest właścicielem klubu od 2014 roku, ale wyniki na boisku się pogorszyły. Spadek tylko pogorszyłby tę relację, ale długo cierpiący kibice również mają nadzieję, że może to zmusić Lima do sprzedaży Valencii. Wystawił ją na sprzedaż w październiku zeszłego roku z podobno ceną 400 milionów euro, ale na przełomie roku upierał się, że zatrzymuje klub.
Pomimo plotek, że Lim jest gotów sprzedać klub, raporty sugerują, że żąda między 350 a 400 milionów euro – ceny, której potencjalni nabywcy wahają się zapłacić. W obecnym stanie finansowym i sportowym to wygórowana kwota.
W ostatnich kilku meczach Corberán ustawił swoich zawodników w formacji 3-4-2-1 od początku. Zmiana taktyki przyniosła pewną poprawę, ale droga do bezpiecznej pozycji jest długa.
Stadion będzie miał pojemność około 54 000 miejsc – około 17 000 mniej niż pierwotne plany
Ranking Valencia CF w La Liga musi się poprawić – i to szybko. Spadek do Segunda División byłby katastrofą dla klubu tej wielkości. Valencia nadal walczy na boisku, a relegacja do drugiej ligi Hiszpanii jest realna możliwością po raz drugi w ich historii.
Podsumowanie – od potęgi do walki o byt
Historia Valencii CF to opowieść o dwóch klubach. Jeden – dumny zdobywca trofeów, dwukrotny finalista Ligi Mistrzów, nazwany najlepszym klubem świata. Drugi – zadłużona organizacja walcząca o przetrwanie w La Liga, ze stadionem-widmem jako symbolem niespełnionych obietnic.
Pozycja Valencii w rankingach europejskich spadła z elity do przeciętności. Ranking Valencia w La Liga pokazuje klub w strefie spadkowej. To nie jest miejsce dla trzeciego najpopularniejszego klubu w Hiszpanii, dla zespołu z taką historią i takimi kibicami.
Czy Valencia CF może wrócić do świetności? Historia sportu uczy, że wszystko jest możliwe. Ale wymaga to zmiany właściciela, stabilności finansowej, mądrego zarządzania i czasu. Rankingi Valencia CF mogą znów wzrosnąć – pytanie tylko, czy to nastąpi w La Liga, czy może klubowi przyjdzie zaczynać od nowa w Segunda División.
Jedno jest pewne: kibice na Mestalli zasługują na coś lepszego niż to, co oglądają obecnie. Ich lojalność jest niezachwiana, mimo że ranking Valencia spada z sezonu na sezon. To właśnie ta pasja fanów może być fundamentem do odbudowy – jeśli tylko ktoś da im klub godny tej miłości.
