Radosław Majecki rozegrał właśnie swój pierwszy mecz w barwach AS Monaco. Mimo ewidentnych błędów naszego rodaka, mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem jego ekipy.

Radosław Majecki dostał możliwość zadebiutowania w meczu AS Monaco przeciwko FC Nantes. Przyczyną tej sytuacji było wykrycie u pierwszego bramkarza drużyny, Benjamina Lecomte, koronawirusa. Szansę więc otrzymał polak.

Ciekawy mecz z trzema bramkami

Drużyna Majeckiego po raz pierwszy prowadzenie w meczu objęła już w piątej minucie spotkania, dzięki celnemu strzałowi, który oddał Sofianne Diop. W 18 minucie piłkarze Nantes byli bardzo bliscy wyrównania, a po ich akcji piłka znalazła się w siatce przeciwnika. Analiza systemem VAR wykazała jednak, że do skutecznego strzału doszło z pozycji spalonej i dlatego też bramka nie została uznana.

Zespołowi Nantes udało się doprowadzić do remisu dopiero w 61 minucie. Z całą pewnością pomógł im w tym nieco oczywisty błąd Radosława Majeckiego. Polski bramkarz dał się bowiem zaskoczyć Ludovicowi Blasowi, który bardzo trudnym technicznie strzałem w środek bramki pokonał naszego rodaka. Blas doprowadził więc do zmiany wyniku z 0:1 na 1:1.

Wpuszczony przez Radosława Majeckiego gol na szczęście nie miał wpływu na ostateczny wynik meczu, a to dzięki Willemu Geubbelsowi. Zawodnik ten pewnym strzałem ustalił bowiem rezultat na 2:1.

Nie był to więc błyskotliwy debiut byłego golkipera Legii Warszawa. W całym meczu Majecki musiał bowiem zaledwie dwukrotnie mierzyć się ze strzałami oddanymi w światło swojej bramki. Skuteczność naszego bramkarza to jedna udana interwencja i jedna porażka.

AS Monaco – FC Nantes 2:1 (1:0)

Bramki:

Sofiane Diop (5’) 1:0

Ludovik Blass (61’) 1:1

Will Geubells (65’) 2:1

Comments are closed.