Podczas spotkania Węgier i Anglii w eliminacjach MŚ 2022 w Budapeszcie kibice węgierscy zaczęli dopuszczać się okropnych zachowań. Z trybun słuchać było dochodzące odgłosy imitujące małpy,  a niektórzy rzucali w stronę murawy plastikowe kubki, próbując trafić angielskich piłkarzy.

Pomimo że Anglia wygrała z Węgrami 4:0, zwycięstwo w meczu nie było w Wielkiej Brytanii głównym tematem z tego wydarzenia. Skupiono się bardziej na zachowaniu węgierskich kibiców, którzy przez całe spotkanie przejawiali rasistowskie zachowania wobec Anglików. Jak podaje prasa, skandaliczne zachowanie było skierowane głównie pod adresem Jude’a Bellinghama i Raheema Sterlinga.

Już podczas rozgrzewki można było usłyszeć odgłosy imitujące małpy, które dobiegały z trybun węgierskich kibiców. Jednak piłkarze angielscy nie dali się sprowokować podjudzającej grupce. W sprawie również zabrał głos trener reprezentacji Anglii Gareth Southgate, który oznajmił, że Bellingham i Sterling zachowali się, jak należy. Dodał też, że FIFA powinna zająć się zbadaniem całej sprawy.

Co prawda, nie wszyscy kibice węgierscy zachowywali się w taki sposób. Inni przyszli tam tylko po to, żeby się dobrze bawić i dopingować swoją drużynę. Z tego względu Gareth uważa, że powinno brać się pod uwagę tylko osoby, które uciekły się do tak skandalicznych zagrywek. Grupka rasistowskich kibiców pewnie została sfilmowana, co pozwoli łatwiej wykryć winowajców.

Węgrzy prowokowali reprezentację Anglii na kilka sposobów. Oprócz rasistowskich odgłosów rzucali na murawę plastikowe kubki, celując w angielskich piłkarzy. A w pewnym momencie na boisku wylądowała nawet świeca dymna. Z kolei na stronie internetowej MK4 Sport Attil Szalai i Andras Schafer pochwalili swoich kibiców i podziękowali za ciepłą atmosferę na trybunach.

Puskas Arena w Budapeszcie ma przed sobą kolejne spotkanie 8 września. Tym razem Węgry zmierzą się z Andorą.

Comments are closed.